Badacze zmodyfikowali genom komarów tak, aby te nie mogły przenosić malarii

Naukowcy mają nadzieję, że inżynieria genetyczna pomoże nam w walce z wieloma chorobami, nie tylko poprzez modyfikowanie genomów ludzi, ale także owadów, które niektóre choroby nam przekazują. Jednym z takich owadów jest komar, który… każdego roku zabija więcej niż pół miliona ludzi na całym świecie. Rozprzestrzenia on chociażby wirusy żółtej febry, dengi, Zikę czy malarię, i nie tylko. Na większość z nich nie ma szczepionek czy leków.
Od lat naukowcy próbują na różne sposoby modyfikować genom komarów, w nadziej na zmniejszenie jego zdolności przekazywania chorób ludziom. Najgłośniejsze przypadki takich badań obejmowały w zasadzie sterylizację owadów. Brytyjska firma Oxitec na przykład zmodyfikowała genom męskich osobników komarów egipskich (Aedes aegypti) roznoszących wirus Zika tak, aby ich potomstwo natychmiast umierało, zabijając inwazyjne populacje owadów.
W nowej pracy badawczej przedstawiono metodę wykorzystania inżynierii genetycznej do rozwiązania problemu innego zagrożenia związanego z komarami: malarii.
Wykorzystując technikę CRISPR/Cas9, naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, usunęli z genomu komarów Anopheles gambiae gen FREP1, który, jak wykazano, powoduje, że komary te są mniej podatne na pasożyty, które wywołują malarię u ludzi. Kilka białek u tych komarów bierze udział w procesie, który pozwala pasożytowi Plasmodium na dostanie się do ich ślinianek, skąd ten, podczas ugryzienia, przechodzi na ludzi. Usunięcie pojedynczego genu FREP1 powodowało skuteczne zakłócenie tego procesu.

Malaria jest jedną z najgroźniejszych chorób na świecie. Dlatego omawiane odkrycie może okazać się ogromnym dobrodziejstwem. Niemniej, badacze muszą pokonać wiele przeszkód. Po pierwsze, po dezaktywacji genu FREP1 komary stawały się mniej sprawne, co oznacza, że po wypuszczeniu na wolność ich samce miałyby problem z konkurowaniem z innymi samcami o samice. Dlatego rozprzestrzenianie zmodyfikowanego genomu byłoby utrudnione. Naukowcy zamierzają rozwiązać ten problem, przyglądając się możliwości dezaktywacji omawianego genu tylko u samic.
Po drugie, gatunek Anopheles gambiae nie jest jedynym, który rozprzestrzenia malarię. W zasadzie, takich gatunków istnieje około 40. Nie ma gwarancji, że ta metoda zadziała także w ich przypadku.
W grę wejdą również bezpieczeństwo i opinia publiczna. Badacze nie będą mogli przetestować swoich komarów poza laboratorium, jeśli napotkają publiczny sprzeciw.

Źródło: Uniwersytet Johnsa Hopkinsa