Na Księżycu mają powstać centra danych

Lonestar Data Holdings – amerykański startup zajmujący się dostarczaniem usług w chmurze zamierza zrealizować pomysł rodem z powieści science – fiction. Chce zbudować centra danych na Księżycu z kopiami zapasowymi danych z całego świata.

Firma zamierza wykorzystać fakt, że jedna strona naszego naturalnego satelity jest stale skierowana w stronę Ziemi. To oznacza, że ​​możliwe byłoby ustanowienie stałej, bezpośredniej komunikacji pomiędzy urządzeniami na Księżycu a Ziemią.

Lonestar obecnie zamyka rundę zbiórki 5 milionów dolarów od inwestorów takich jak Seldor Capital i 2 Future Holding. Aby zebrać więcej pieniędzy, będzie musiał udowodnić, że jego technologia jest wykonalna. W zeszłym miesiącu ogłosił, że podpisał kontrakty na uruchomienie prototypowych demonstracji jego możliwości oprogramowania i sprzętu. Odbędzie się to na pokładzie dwóch lądowników księżycowych finansowanych przez NASA.

W ramach programu agencji kosmicznej, Intuitive Machines wyśle ​​na Księżyc lądownik Nova-C w swoją pierwszą misję. Nazwana IM-1 odbędzie się pod koniec 2022 roku. Drugie uruchomienie, IM-2, jest bardziej ambitne. Rok później Intuitive Machines planuje wysłać kolejny lądownik Nova-C na biegun południowy Księżyca ze sprzętem. W tym wiertłem NASA PRIME-1 do lodu i spektrometrem, a także pierwszym prototypem sprzętu Lonestar – urządzeniem do przechowywania danych z 16 terabajtami pamięci.

Szansa Lonestar na przetestowanie swojej technologii na Księżycu będzie zależeć od tego, czy lądowniki Nova-C Intuitive Machines zdołają pomyślnie wylądować na powierzchni Księżyca. Miękkie lądowania na Księżycu są niezwykle trudne ze względu na silne przyciąganie grawitacyjne i bardzo cienką atmosferę.

Dopracowanie procesu lądowania jest kluczem do eksploracji Księżyca, niezależnie od tego, czy chodzi o wysłanie robota kosmicznego, czy załogę astronautów.

Czytaj także: Rośliny wzrastają na glebie z Księżyca